niedziela, 20 listopada 2016

Suck my dick

Ostatnie dwa dni urlopu minęły bez jakiegoś szaleństwa. W sumie codziennie rano rozpoczynałem dzień od zjebania konia i spustu w bokserki do spania, bo wieczorem jakoś mało konkretni kolesie się trafiali. 
Ostatniego dnia bez entuzjazmu poszedłem na imprezę. Było kilku fajnych kolesi, co poniektórzy popierdalali bez koszulek i mi kutas szybko w szortach twardniał, ale widać było że nie jestem w typie żadnego.

Trochę podpity postanowiłem wrócić do hotelu. Idąc promenadą zauważyłem gościa, który był wcześniej w klubie. Gadał z jakąś dziewczyną. Koleś się ostro spojrzał na mnie, a ja na niego. Minąłem go, ale odwróciłem głowę za nim, a on za mną. Zwolniłem, lekko spojrzałem i zauważyłem, że on idzie za mną. Skręciłem na jakąś ławeczkę przy promenadzie. Koleś po chwili do mnie się dosiadł. Zaczęliśmy gadać, ale jego angielski był tak marny, że postanowiłem nie męczyć go, aby łamał sobie język, tylko sam wsadziłem mu swój w ryj. Zaczęliśmy się ostro ślinić, a moja ręką już mu macała kroka.

Ponieważ nie mogłem go wprowadzić do swojego hotelu, to poszliśmy na plażę. Przy brzegu jebnęliśmy się na leżaku. Na szczęście plaża była nieoświetlona i nie było nas zbyt dobrze widać. Ziomek zsunął mi z krocza gacie i od razu zaczął koncertowo lizać chuja i jaja. Widać, że nie jednego turystę musiał tu już obsłużyć, bo technikę obciągania fiuta miał dopracowaną do perfekcji. Pała mi stała jak maszt. Kiedy go odepchnąłem bo nie chciałem się za szybko zjebać, to postanowiłem mu się zrewanżować. Wtedy to ja mu wysunąłem z gaci sterczącego fiuta i pokazałem jak Polak potrafi opierdolić pałeczkę. Nie krępowałem się i połykałem po same jaja, które miętoliłem łapą. Najwyraźniej było mojemu kochankowi przyjemnie, bo tylko dociskał mój łeb, a ja śliniłem się ostro. Aż na jaja spływało, co ja mu tylko po worku rozcierałem.

Myślałem, że koleś chce zakończyć zabawę na oralu, bo mnie odepchnął. Ale on wstał i wyjął z tylnej kieszeni gumkę. Rozejrzałem się na boki. Na szczęście o tej porze nikt się po plaży nie spacerował. Klęknąłem z opuszczonymi z dupy spodenkami na piasku. Oparłem się o leżak, a on od tyłu przyczaił się za mną. Palcami rozsmarował ślinę po dziurze, lekko wsunął palca i zaczął wsadzać fiuta. W czasie urlopu zaliczyłem parę miejscowych kutasów i moja dupa miała chcicę. Jego rozmiar nie był największy, ale też nie najmniejszy. Chwilę trwało zanim wjebał się we mnie. Moje stękanie zagłuszał szum fal, a on mógł mnie coraz szybciej pierdolić.

Albo to był krótko dystansowiec, albo był mega napalony, bo zaliczyliśmy tylko pozycję od tylca. Po paru minutach kolo już się spierdolił w gumę. Wyjął go ze mnie. Pomógł mi zjebać łapą i podciągnęliśmy gacie, szybki ślimak i rozstaliśmy się. Gumka wypełniona jego spermą została na piasku. Jaki turysta się jutro zdziwi.

Wychodząc z plaży zauważyłem, że nieopodal stoi radiowóz. Przed autem stał policjant, który się patrzył w stronę morza. No to kurwa bardzo był zajęty patrolowaniem, czy turyści w pobliskich klubach nie robią awantur. 

Ponieważ staram się z policją zgodnie żyć i nie wchodzić im w drogę, bo po jaki chuj, to próbowałem ominąć ten radiowóz szerokim łukiem. Ale kolo mnie jakoś zobaczył i od razu mnie zawołał. Kurwa - pomyślałem. Na szczęście mówił po angielsku. Wylegitymował mnie. Wsiadł do auta. Sprawdzał moje dane. Wysiadł i kazał mi wsiąść na tylne siedzenie.
Kurwa zacząłem się nieco obwiać o co kurwa chodzi. Na drugi dzień miałem wracać do Polski i konflikt z policją mi nie był potrzebny. Wsiadłem, bo nie będę się awanturował.

Policjant coś zaczął gadać, że jest jakiś problem i wziął jakiś notes. Coś go zrozumiałem, że mandat za coś czy chuj wie co. Wyrwał z notesu kartkę i podał mi razem z moim dowodem. Faktycznie, był to druczek mandatu, ale napisane dużymi literami SUCK MY DICK.
Przeczytałem to i spojrzałem na niego. Kolo siedział z ucieszoną mordą, a ręką macał swojego kroka. Jebaniec musiał widzieć cała akcję na plaży. A ja myślałem że tam ciemno i niewiele z promenady widać.

Kiedy mu się tak przyjrzałem to stwierdziłem, że koleś całkiem apetyczny jest i opierdolenie mu chuja to pewnie będzie przyjemność. Rozpiąłem mu koszulę. Opalona gładka klata z paskiem włosów od pępka w dół. Poczułem, że mi się też twardo zaczyna robić. Rozpiąłem pasek i wyskoczył pięknie wygolony, prosty kutas. W aucie poczułem zapach lekko spoconej męskiej pały. Od razu zanurkowałem i zassałem chujasa, a policjant tylko syknął w pierwszej chwili. 

Kiedy poczułem pierwsze soki to zacząłem jeszcze bardziej wypełniać rozkaz pana mundurowego. Jego ręka spoczywała na moim karku i nadawała tempo ssania. Przykładałem się jak tylko umiałem. Moje mlaskanie było przerywane jego głośnymi wzdychaniami zadowolenia. Czułem, że mam twardo w gaciach, ale w aucie było średnio z miejscem, abym się mógł wygodnie ułożyć i sobie też walić jednocześnie.

Nie wiem jak długo mu opierdalałem, ale poczułem że mnie ryj zaczyna boleć. Wyjąłem chuja z ryja. Wsadziłem rękę do kieszeni.
- Do you want fuck my ass? - zapytałem i wyjąłem gumkę. 
- Sure.

Zsunąłem swoje spodenki, a koleś w tym czasie ogumił swoją policyjną pałkę. Ustawił się na środku siedzenia, a ja mogłem się przodem na niego nadziać. Kutas wszedł całkiem swobodnie, bo nie dalej jak jakaś godzinę temu był już rozluźniony przez inną pałę - zapewne na jego oczach.

Zacząłem go ujeżdżać. Policjant zdjął mi w tym czasie koszulkę i dossał się do moich sutów. Docisnąłem jego głowę, a sam zacząłem coraz mocniej jeździć. Za to moja stercząca pała ocierała o jego brzuch. W aucie jebało dwoma samcami i męskim sexem. Nadziewałem się po same jaja. Tylko na ślinę i to bez popersa.

Ponieważ nie było jak zmienić pozycji, wiedziałem że nie ma co przedłużać i zacząłem kręcić dupskiem tak, aby policjant się spierdolił. Długo mu to nie zajęło, bo już był mocno rozgrzany. Kilka mocnych pchnięć w moją dupę, koleś zawył jak pies i czułem pulsowanie pały w piździe. Kolo doszedł. Ja szybko też dokończyłem ręcznie robotę, chociaż mi dużo spermy nie poleciało na jego brzuch.

Spocony ubrałem się. Policjant zaproponował nawet transport do hotelu, ale miałem blisko i nie skorzystałem. Ciekawe ilu już tak turystów tutaj nabrał na mandat i musieli płacić w naturze hehe.

Przynajmniej miałem bardzo przyjemnie zakończenie urlopu. Oczywiście na drugi dzień rano i tak zjebałem, ale za to do jakich wspomnień.

środa, 9 listopada 2016

Masażysta

Będąc miesiąc temu na urlopie postanowiłem skorzystać z usług masażysty. Nie był to pedalski salon masażu, ale od poznanych ludzi dowiedziałem się, że można tam spotkać fajnych kolesi. Cokolwiek to miało znaczyć. Poszedłem się zapisać. Zacząłem po angielsku rozmawiać z kolesiem co sprawdzał, kiedy będzie wolny termin. I tak kurwa jakoś dziwnie wyszło, że tylko on będzie wolny za pół godziny.

Powiedziałem, że mi to odpowiada. Koleś widać siłkę odwiedza w miarę regularnie. Miał na sobie luźny bezrękawnik. Klata lekko zarośnięta, pachy ogolone. Niebieskie oczy. Ciemne włosy. Coś powiedziałem, że w sumie wolę żeby mnie męskie dłonie porządnie wymasowały niż jakaś drobna pani miała by mnie delikatnie smyrać. Zawsze można taki tekst zrzucić na nieznajomość języka, że coś przekręciłem. Koleś wyglądał na takiego co w sumie mógłby być kryptopedałem - niby panny interesują, ale męskim kutasem a zwłaszcza męską dupą nie pogardzi.

Pół godziny później znaleźliśmy się w osobnym pomieszczeniu. Rozebrałem się do naga i położyłem się na brzuchu na stole do masażu. Oczywiście wszystko profesjonalnie, czysto. Widać było, że to nie jest jakaś speluna, gdzie pod pretekstem masażu można się ewentualnie zabawić.

Mój masażysta miał na imię Pablo. Przykrył moje pośladki niewielkim ręcznikiem. Na plecach zaczął rozprowadzać swoimi dłońmi oliwkę i mnie powoli masować. Kurwa przyznać muszę, że naprawdę robił to fachowo. Ja co jakiś czas wzdychałem, a on pytał czy wszystko ok, czy nie za mocno, czy nic mnie nie boli. Poza tym niewiele gadaliśmy.

Następnie zaczął mi masować nogi. Jego śliskie ręce ugniatały moje uda i pośladki. Leżałem w lekkim rozkroku. Kiedy masował wewnętrzną stronę ud, to kilka razy przejechałem mi po rowie, palcami prawie zahaczając o dziurę. Lekko się wzdrygałem, ale on nic nie powiedział. Zjechał rękami niżej na łydki, a ja czułem, że mi pała staje. Skończył mi masować stopy i rękami przejechał się w górę. Tym razem bezczelnie przejechał mi po rowie, że poczułem jego tłuste od oliwki palce na otworze.

Pablo kazał się obrócić. Pałę miałem w lekkim wzwodzie, więc nie stała na baczność, tylko opadała na brzuch. Masażysta nawet na ten temat się nie zająknął. Zaczął mi masować ramiona stojąc za moją głową. Czułem się dziwnie, bo z wywalonym chujem leżę przed gościem, a nawet nie wiem na pewno czy on ma ochotę na kutasa.

Po skończeniu masażu ramion znowu powrócił do ud. Masował tak, że czasem dotykał moich jaj. Zastanawiałem się czy jestem czerwony na ryju z powodu, że mi kutas stoi. Ale co poradzić jak fajny koleś sam się o to postarał. Nagle poczułem jak on wjechał mi palcami pod jaja i szuka dziury. Poczułem jak chce mi wsadzić jednego palca.
- Mmmm - cicho zajęczałem.
- You dont like it? - zapytał
- I love it
Wtedy jego palec wbił się w mojego rowa, a jego język nagle znalazł się w moich ustach. Śliski palec szybko przebił się i po chwili dołączył do niego drugi. Rozchyliłem nogi i lekko uniosłem dupę. Zaczął mi powoli robić palcóweczkę, a jęzorem prawie wjechał mi w gardło. Poza masowaniem rękami, potrafił też masować jęzorem.

Nagle wyjął palce i zdjął koszulkę. Kurwa był zajebisty. Czarne włoski na opalonej klacie zajebiście mnie podjarały. Kutas lekko zakrzywiony do góry, wygolony. Wlazł na stół od masażu i ustawiliśmy się w 69. Szybko objąłem ustami jego berło, a on zajął się moim. Palce znowu wróciły do rowa i odnalazły moja prostatę aby ją masować. On szykował moją dupę, a ja jego fiuta. Pała lekko spocona była przeze mnie porządnie opierdalana. Ciągnąłem jak odkurzacz. Słychać było tylko nasze mlaskanie.

Kiedy oral już skończyliśmy byłem tak napalony, że prawie się spuściłem. Pablo powiedział, że nie mamy za dużo czasu, bo on jest w pracy. Chciał mnie wyruchać, ale musimy być w miarę cicho, żeby w sąsiednich pokojach nikt nie usłyszał jak mnie będzie jebał.

Założył na swojego bata gumę, posmarował oliwką. Chciał od tyłu mnie rżnąc, więc stanąłem i oparłem się o stół. Przystawił pałę, a ja starałem się na maxa rozluźnić. Powoli wjeżdżał, a ja syczałem przez zęby. Zatkał mi ręką usta i wjechał do końca. Przez chwilę trzymał nieruchomo chuja w dupie, a ja się przyzwyczajałem. Powoli zacząłem ruszać i oboje złapaliśmy tempo. Tak mi dupę naoliwił, że bez problemu jebał mnie całym kutasem. Nie dobijała tylko ostro do końca, żeby mu jaja za głośno nie klaskały.
- Fuck me Pablo - stękałem cicho.

Objął mnie od tyłu, jego spocona klata jeździła po moich plecach, a pot z czoła kapał mi na kark. Przygryzał mnie w ucho. Ja starałem się wytrzymać ile się da, ale kurwa złapałem za swojego chuja i zacząłem walić. Nie mieliśmy i tak za dużo czasu, więc nie było po co czekać ze spustem. Szybko zjebałem się na podłogę. Pablo zauważył plamy na podłodze po chwili poczułem jak się napina w mojej dupie. Leciał w gumę. Starał się jak mógł aby nie wyć głośno.

Opadliśmy na stół. On leżał na mnie. Powoli wyjął chuja. Obrócił moją głowę i polecieliśmy w ślinę. Rekami pieścił mnie jeszcze po ramionach. Kurwa niewiele by brakowało, a znowu bym się napalił na niego. Pomijając że i tak byłem napalony, tylko że pała mi jeszcze nie stanęła znowu.

Muszę przyznać, że masażysta z niego pierwsza klasa. Zajął się mną profesjonalnie, całościowo i dogłębnie. Lepiej niż się spodziewałem.

poniedziałek, 31 października 2016

Brown i trzy pornole

Wieczór zapowiadał się na samodzielnym jebaniu chuja. Przejrzałem kilka pornoli i znalazłem trzy do wspólnej zabawy. Znalazłem popka, którego dawno nie używałem o nazwie Brown. Ostatnio jadę tylko na Xtrash i Amsterdamie, dlatego przyda mi się taka odmiana. No i dildo też było pod ręką.

Pierwszy pornol był z przystojnym elegancikiem i mięśniakiem, który był hydraulikiem i przyszedł przepchać dziury. Przez elegancika szybko został odciągnięty od roboty i po chwili już kutas mlaskał w jego ryju. Kafar fachowo opierdalał gałę i wyjął od razu swojego przepychacza ze spodni. Obaj byli tak apetycznie, że nie wiem którego bym chciał jako pierwszego opierdolić. Splunąłem na chuja i zacząłem sobie masować. Powoli zsunąłem naplet do końca i lekko masowałem jaja.

Na drugim pornolu dwóch aktywów miało się dobrać do jednego pasywa. Każdy z nich wyposaży w konkretnego kutasa. Kiedy zobaczyłem jak robią jemu minetę, to sam zapragnąłem, aby ktoś wjebał się w mojego rowa z jęzorem. Jedyne co mi zostało to poślinić dwa palce, i wjebać w dziurę. Sztachnąłem popersa. Ciepło szybko się po mnie rozlało i wjebałem dwa paluchy masując od razu prostatę. Kurwa jak mi się zrobiło dobrze.

Przeskoczyłem na trzeciego pornola. Dwóch młodziaków miało ochotę się jebać. Ten co mi wyglądał na aktywa jako pierwszy dosiadł chuja. Był jeszcze ubrany w koszulkę i od razu zrobiły mu się plamy od potu pod pachami a mnie to podjarało na maxa. Sztachnąłem popersa i powoli zacząłem się nadziewać na mojego Adama. Dildo czekało już w gotowości, aż poczuję je w dupalu jak ten młodziak na ekranie. Zaczęliśmy jednakowo ujeżdżać kutasy, który chowały się w naszych dupskach. Z mojego sączyły się soki, które rozcierałem łapskiem.

Wróciłem do pierwszego pornola. Zacząłem rozkoszować się widokiem jak pasyw dosiada konkretny kawał chuja. Uciecha dla oka, zajebiście stękał jak mu jebak zwieracze przebijał, a drugi się na to patrzył i delektował ich zapachem, waląc sobie kutasa. Sztachnąłem popersa i sam zacząłem zadawać swojej dziurce rozkosz nadziewając się na dildo do samego końca. 

Przełączyłem na pierwszego pornola, a tam kafar zapragnął poczuć kutasa w swoim dupsku i teraz elegancik rżnął go całkiem konkretnie na pagony. Niestety dla elegancika, długo ta przyjemność nie trwałą, bo hydraulik chciał wrócić do swojej pracy i przepchać jego pizdę, dlatego po chwili znowu on się mu nadstawiał, a mięśniak wbił swojego bolca w jego dupę od tylca. Zaciągnąłem się znowu brownem i byłem tak podjarany że podstawił tylko łapę, aby się zjebać na nią. Niemalże równocześnie z jebaką spuściliśmy się. Ja na rękę, a on w dupsko. Wyjął z niego chuja i rozsmarował mu wokół dziury. Ja wyjąłem z mojej pizdy dildo i dalej lookałem na pornola. Mięśniak nie miał dość i skurwiel władował znowu w elegancika i rżnął go dalej. Zacząłem ospermione palce wsadzać do dziury i znowu naszła mnie ochota. Złapałem za dildo i ponownie wsadziłem w rowa. Weszło bez oporów. 

Hydraulik rżnął elegancika, który darł mordę wniebogłosy z rozkoszy, a ja powoli stawiałem znowu chuja do pionu. Trochę zajeło zanim znowu byłem gotowy, ale zanim pornol się skończył to tym razem z elegancikiem się zjebałem tym razem na boxy, co prawda już nie takim dużym ładunkiem kleju.

Tak więc wieczór był całkiem przyjemny, nawet jeśli jechałem na ręcznym.
Ps. Jak ktoś wie jaki popek jest dobry i warty polecenia to pisać. Muszę sobie coś nowego kupić, bo zarówno pała jak i dupa się domagają nowych doznań.

niedziela, 23 października 2016

Nowy znajomy

Ankieta już zakończona. Widzę, że większość lubi poczytać długie opowiadania o tym jak się zabawiam i pewnie przy okazji pojechać na ręcznym. Postaram się takie pisać, ale przyznam że często jest to trudne, bo sam muszę zjebać w międzyczasie parę razy hehe

****************

Wpadłem do znajomych na domówkę. Nie wszystkich znałem. Na dupie miałem dla odmiany szary dres bawełniany, a nie ortal - moda się teraz taka zrobiła i przyznam, że fajnie facetom robi się wybrzuszenie w kroku jak mają w środku kawał chuja. O tym, że jestem pedałem parę osób wiedziało, ale nie ujawniałem się z tym przy wszystkich. Moją uwagę przykuł jeden z nowych znajomych. Przystojny koleś, fajnie ubrany. Kompletnie nie w klimacie dres łysol. Przyszedł razem z żoną. Coś w sobie miał, ale skoro z żoną był to nie zwracałem uwagi.

Po paru głębszych przyczaiłem, że zerkamy na siebie. I to nie całkiem przypadkiem. Zauważyłem, że krok mu się w jeansach opinia. Poszedł do kibla i zerknął za mną. Kurwa wiedziałem, że nie ma opcji żebyśmy razem tam poszli. Odczekałem chwilę i zobaczyłem, że jak wyszedł to poszedł do drugiego pokoju. Ja po chwili przyszedłem. On niby oglądał tytuły książek jakie miał kumpel. Podszedłem do niego. Miał zajebiste perfumy. Spojrzał na mnie, ja na niego. Złapaliśmy się od razu za kark, przyciągnęliśmy i polecieliśmy w ślimaka. Ostra wymiana śliny jęzorami, a ja czułem jak mi się namiot robi i ociera o jego napęczniałem jeansy.

- Kurwa, stary, ty masz żonę - jakieś zasady mam, że nie lubię się wpierdalać w małżeństwa. Można być bi, ale wolę jak facet jest singlem, albo przynajmniej jego żona nie jest za ścianą.
- Spoko, nic jej nie powiem. - poczułem jak mi zaczyna miętosić namiot. - Fajny kurwa jesteś. Lubię takich normalnych kolesi.
- Dzięki, ale kurwa nie bardzo mamy jak się zabawić. - stwierdziłem że smutkiem, bo jednak miałem już na niego mega chcicę.
- Ale loda chyba możesz zrobić - w tym momencie zaczął rozpinać spodnie.
- W sumie czemu nie.

Klęknąłem i wyjąłem pałę z czarnych boxów. To nie był kutas który się kisił 3 dni w gaciach, jebał chujem, ale i tak zasługiwał żeby porządnie tą glancę wypolerować. Lekko zakrzywiony do tyłu, stał i zachęcał aby go opierdolić. Zacząłem pociągać go coraz głębiej czując gorzki smak pierwszych soków. Coraz głębiej go brałem. Nowy znajomy złapał mnie za łeb i zaczął posuwać cicho jęcząc. Kurwa w każdej chwili ktoś mógł nas nakryć i dopiero byłby przypał - ale z drugiej strony to mnie jeszcze bardziej jarało.

Jeśli tak samo jebałby mnie w dupę jak ruchał w ryj, to przyznać trzeba  że zna się chłopak na rzeczy. Połykałem całego fiuta, rękami macając jaja, a koleś musiał nieźle zęby zaciskać, żeby nie zawyć z rozkoszy. W końcu wiem jak dobrze pałę ojebać i nie było jak dotąd reklamacji, a ten ma dodatkowo porównanie jak to robią panienki - wiadomo że blado wypadają przy nas facetach hehe.

Poczułem na warach jak pała mu pulsuje. Zassałem fiuta, a on mnie docisnął, że ledwo dychałem. Ziomek lekko syknął i poczułem jak gardło zalewa mi jego śmietana. Zajebiście słodka, podobnie jak jej właściciel. Dopóki nie przeszły mu spazmy trzymał mi fiuta w buzi. 

Kiedy go już wytarł i schował to przyszła akurat jedna z naszych koleżanek. Dziwnie się na nas spojrzała, ale nic nie powiedziała.Kiedy już towarzystwo było bardziej podpite, to zrobiliśmy powtórkę z tym, że teraz była jego kolej. Trochę trudno było mi ukryć namiot w dresach, ale chyba nikt specjalnie uwagi nie zwracał. Muszę niestety przyznać, że trzeba go podszkolić w robieniu laski. No i ciekawi mnie jaki jest w analu, bo chętnie bym się mu nadstawił - zarówno do wylizania rowa jak u wyruchania. Będzie trzeba to jakoś zorganizować hehe.

niedziela, 9 października 2016

Łysol z brodą

Poleciałem do dakroomu bo chicę miałem. Siedząc przy barze, zerkając na pornola na ekranie, szybko wypatrzyłem sobie jednego kolesia, który na mnie też od razu zerknął. Łysol z brodą. Koszulka polo i jenasy na sobie miał. Widać że parę latek starszy. Idealnie pasujący do pornoli typu fuck me daddy - ostatnio mnie jarają kiedy widzę jak dorodne chuje starszych kolesi rżną młode wyposzczone dupy.

Usiadłem na kanapie, a po chwili dosiadł się łysolek. Zagaił jakąś rozmowę, ale szybko moja ręka wylądowała na jego udzie, a jego jęzor w moim ryju. Zaczęliśmy lecieć od razu ostro w ślinę. Zajebiście całował. On mi wsunął rękę pod koszulkę, a ja mu kroka zacząłem masować. Czuć było, że ma niezły kawałek chuja w spodniach, który już stwardniał. Dobrze, że zabrałem popersa ze sobą, bo czując pałę przez materiał wiedziałem, że może być potrzebny.

Lizaliśmy i macaliśmy się dość długo. Koleś jednak nie zamierzał mnie do kabiny zaciągnąć, aby przejść do konkretów. Zaczynałem się trochę niecierpliwić, bo dupa mnie swędziała coraz bardziej, a na jego kutasa miałem coraz większą ochotę. W końcu sam zaproponowałem żeby się pójść wyruchać, a przynajmniej opierdolić pałę. Łysol miał inny pomysł. 10 minut później byłem już u niego w mieszkaniu. Leżałem na łóżku, a on dociskał do mnie swoim krokiem. Trzymał mi ręce za głową i zaczął lizać mi szyję, aż wwiercił się jęzorem w moje ucho. Zawyłem ostro, a on mocniej docisnął do mojego kutasa przez spodnie. Trzymał mnie tak, że nie miałem jak się ruszyć.

Kiedy skończył męczyć moje uszy i kark, wstał i przyciągnął mój ryj do krocza. Na jeansach miał już mokrą plamę, a ja poczułem zapach jego pały. Nie pachniała fiołkami tylko męskim spoconym kutasem. Podjarało mnie to jeszcze bardziej. Lizałem i sztachałem mu fiuta przez materiał, aż było mu w kroku mega mokro. Zdjął pasek i rozpiął rozporek. Wyjąłem twardą sterczącą pałę na wprost pałę z obciągniętym już napletem. Koleś złapał mnie za łeb i władował kutasa po jaja, aż zacząłem się dławić. Kiedy już przyzwyczaiłem się do kutasa w ryju zaczął mnie rytmicznie jebać w mordę. Delektowałem swoje podniebienie smakiem fiuta łysolka, który coraz głośniej sapał z rozkoszy jednocześnie nie pozwalając mi wypluć pały. Cały czas trzymał mnie za łeb i nadawał tempo robienia loda.

Gdy uznał, że fiut jest wystarczająco mokry, to pozwolił mi opierdolić jego jaja, które już były trochę mokre, bo spłynęła na nie ślina z chuja. Dokładnie oblizałem mu kule, a on kazał mi się rozebrać i zostać w samych białych soxach. Położyłem się na łóżku, a on klęknął i zaczął mi robić laskę. Ssał zawodowo, a rękami męczył mi suty. Zaczął mi je coraz mocniej ściskać. Z jednej strony rozkosz jakiej dostarczał mi robiąc loda, a z drugiej drażnił po sutach przez co wyginałem się jak dziki. Ręką dociskałem mu łeb, a on coraz szybciej jeździł jęzorem po fiucie.

Jedna jego ręka zjechała z suta na moją dupę. W końcu kurwa, bo dupal mnie już mega swędział, a nikt się nim nie zajmował. Palec zaczął powoli wiercić i wbił się przez zwieracze. Westchnąłem lekko. Rękami rozchyliłem poślady, a łysolek dołożył jeszcze palca. Zaciągnąłem się popersem. Podałem też jemu i dwa paluchy bez problemu rozluźniały mi dziurę, a kolo cały czas lizał mi pałę albo jaja. Czułem, że jestem blisko, więc odepchnąłem mu łeb. Wyjęczałem tylko: wyjeb mnie kurwa.

Łysolek z brodą nałożył gumę i żelem wysmarował mi rowa. Ja ponownie zaciągnąłem się popersem. Moje wrota do analnej rozkoszy były dla niego otworem. Bez problemu się we mnie wbił i położył na mnie. Przez chwilę lizał się ze mną, a moja dziura przyzwyczajała się do jego chuja. Szybko zaczął nim poruszać i jebał mnie ostro w prostatę. Wyłem i stękałem, a on tylko przyspieszał. 
- Jeb mnie, o tak, mocno kurwa, głęboko....

Jego jaja klaskały o moje poślady. Jebak co jakiś czas się ze mną lizał, aż mnie objął i obróciliśmy się tak, że byłem w pozycji na jeźdźca cały czas mając kutasa w dziurze. Ponownie walnęliśmy po sztachu popersem i zacząłem się nadziewać na jego bolca ile tylko miałem pary w dupie. Góra dól góra dół. Czułem każdy kawałek jego pokaźnej pały w swojej dupie, która była luźna i stała dla niego otworem. Jego łapy znowu zaczęły mnie macać i palcami szczypał moje suty. Co jakiś czas on mnie dociskał od spodu kutasem. Odlatywałem. Macałem jego owłosioną klatę i też zacząłem mu suty męczyć. Widać, że mu się to podobało i stękał jeszcze głośniej.

Gdy uznał, że już wystarczająco się nadominowałem to zapragnął mnie jebać od tyłu na psa. Kleknąłem, a on za mną. Podał popka i zawodowo wjechał mi w rowa po same jaja. Pokrył mnie jak rasowy jebak. Posuwał po same jaja, aż klaskało, rękami macał klatę, a jego jęzor świdrował mi ucho. Mogłem tylko szybciej dupskiem ruszać dostarczając nam większej rozkoszy z jebania. Byłem mu całkowicie uległy i z moją dupą mógł zrobić co chciał. Zaczął coraz mocniej mnie we mnie wjeżdżać, aż czułem w brzuchu jego fiuta. Jęczał i syczał mi do ucha. Czułem, że zaraz się spierdoli, bo już nie mógł zwolnić. Ruchał mnie jak królik napierdalając tylko dupą, aż wbił się głęboko jak tylko potrafił. Poczułem, że właśnie musi się spuszczać. Wgryzł mi się w kark i wył jak dziki samiec. Jego spocona klata ocierała o moje plecy, a kutas dociskał ile się tylko dało. Ciemno mi się aż zrobiło przed oczami. Aż nim rzucało kiedy szczytował.

Wyjął powoli pałę z mojej rozruchanej dziury. Guma była pełna białej spermy. Opadłem na brzuch na łóżko, a on mnie obrócił. Złapał ponownie mojego lekko stojącego fiuta w usta i dwa palce wjebał mi w rowa. Zaczął mi robić znowu laskę, a właściwie to ja go w ryj jebałem. Jęknąłem, że dochodzę, ale on nawet na moment nie przestał jakby nie słyszał. Strzeliłem mu prosto w ryj. Kiedy się spuszczałem dociskał jeszcze mocniej paluchami w prostatę. Wydawałem z siebie głośne jęki rozkoszy.

Fala orgazmu przeszła, a on wstał i mnie pocałował. Poczułem jeszcze smak spermy w ustach i to jak dziura pulsuje po jego ostrym jebaniu. Nie uronił ani kropelki spermy z mojej pały.

Wiadomo, że zostałem na noc, aby rano zamiast śniadania znowu dać się mu po jaja wyjebać.

niedziela, 2 października 2016

Kumpel hetero - część 2

Witam!
Po prawej stronie wrzuciłem ankietę. Będę wdzięczny za odpowiedź. Ewentualne komentarze proszę pisać pod postami albo na maila.
Pozdrawiam i zapraszam do lektury:P

****************

Kumpel z którym sobie waliłem wysłał mi smsa czy nie wpadnę do niego wieczorem na piwo. Wiedziałem, że raczej chodzi o coś jeszcze a planów żadnych nie miałem. Miałem tylko w planach wieczorne zjebanie chuja, przy fajnym pornolu i może dać się wyjebać Adamowi na popersie. Jaja miałem już pełne, bo od rana nie waliłem. Odpisałem ziomkowi, że wpadnę.

Od tej naszej akcji z waleniem i po tym jak go przelizałem niewiele gadaliśmy. W sumie się unikaliśmy, a ja i tak nie raz waliłem w domu myśląc jak jemu kutasa miętosiłem. Przyszedłem wieczorem. Piwko jeszcze przyniosłem. Kumpel w spodniach i koszulce. Normalny koleś i to mnie w nim coraz bardziej kręciło. Zaczęliśmy gadać, ale się rozmowa kompletnie nie kleiła. Wkurwiałem się i nagle mówię:
- Ziom, przecież wiadomo o co chodzi. Wiem po co chciałeś żebym wpadł. - widziałem, że jest nieco zaskoczony, a ja bezczelnie złapałem jego łapę i położyłem na swoim kroku który się robił twardy.
- Ale ja nie jestem pedałem. - i kurwa poczułem jak mi już ściska i masuje przez dres pałeczkę.
- Wiem. To i tak mało ważne dla mnie. Ale chyba ci się podobało jak ostatnio waliliśmy.
- No tak, było zajebiście. Ale to jak mnie pocałowałeś, to wiesz.
- To co?
- No kurwa dziwnie. Jesteśmy kumplami, a ty mi jęzor wsadzasz w ryj.
- Wyluzuj. Przecież nikt o tym poza nami nie wie i ja nie mam zamiaru nikomu mówić. Stary, chcesz sobie zwalić czy nie?
- Chcę. Kurwa ziom, codziennie myślałem o tym jak wtedy waliliśmy. Ja nigdy z żadnym kolesiem nie trzepałem gruchy.
- Moją możesz do woli - zaśmiałem się.

Kumpel się rozluźnił. Zaczęliśmy sobie masować przez spodnie, a kiedy pałeczki już stały uwolniliśmy dwa gnaty z gaci i zaczęliśmy masaż ręcznie. Znowu poczułem zapach jego kutasa, który mnie podjarał. Oboje byliśmy coraz bardziej podjarani. Nie waliłem cały dzień i nie chciałem, żeby za szybko mi się pała zlała. Nagle puściłem jego fiuta i złapałem jego rękę, która była na moim kutasie. Powoli zjechałem nią z pały, po jajach, na mojego spoconego już rowa. Zacząłem tą ręką jeździć po rowie. Masować powoli dziurę. Kumpel był zaskoczony, ale nic nie mówił. Czułem, że jego palce same zaczynają wyszukiwać dziurkę.

W końcu wziąłem jego dwa palce i pośliniłem i ponownie skierowałem na moją dziurę.
- Wsadź - kazałem mu.
- Ale kurwa ziom... to będzie boleć - widziałem, że nie wie co ma zrobić
- Kurwa nie jestem ciotą. Wytrzymam. Wsadź palca.
Poczułem jak powoli ciepły mokry palec wbija się w moje dupsko. Rozluźniłem zwieracze, żeby mógł przejść gładko i bez oporu. Kumpel znalazł prostatę i zaczął lekko drażnić.
- O tak... mmm... - cicho mruczałem, a moja ręka znowu zaczęła masować jego chuja, który nawet na moment nie opadł.
- Dołóż drugiego - kumpel niepewnie zaczął wsadzać drugiego palca w dziurę, a ja cicho zajęczałem. - Głebiej... ohhh... Nie przestawaj...
Dla dwóch paluchów moje zwieracze stawiały lekki opór, ale ziomuś przebił się przez nie. Jedną ręką waliłem mu chuja, a drugą złapałem za jego łapę, żeby nadać tempo palcówie, którą mi już robił, bo jednak trochę za wolno wsadzał. Po chwili załapał jakim tempem ma mi masować dziurę, a ja w podobnym tempie jechałem łapskiem po jego sterczącym fiucie.

Kiedy pierwsze soki poleciały mi z chuja, to wiedziałem, że finał jest już blisko. Przytrzymałem jego łapę co miał palce w mojej dziurze i nagle usiadłem na nim okrakiem. Nasze chuje się lekko ocierały. Naplułem na nie i zacząłem mu masować dwiema rękami.  Patrzyliśmy sobie ostro w oczy, a kumplowi coraz bardziej było przyjemnie.

Nagle uniosłem dupę. Wyjąłem jego palce, i zacząłem się smyrać po rowie jego chujem.
- Chcesz? - zapytałem
- Kurwa, ja tego nigdy nie robiłem.
- Czego? Nie jebałeś się? - zdziwiłem się
- Z facetem.
- A laskom w dupę ładowałeś?
- Tak, ale rzadko, one za analem nie przepadają.
- No to tu jestem tak samo. Też w dziurę wsadzisz i będzie fajnie.
- Ale kurwa stary? Serio chcesz? - dopytywał.

Wstałem i z plecaka wyjąłem gumkę, żel i popka. Naciągnąłem mu gumę na fiuta, nażelowałem pałę, trochę sobie dziurę posmarowałem i odkręciłem popka.
- Co to jest? - zapytał
- Później ci wyjaśnię - sztachnąłem. Nie miałem czasu tłumaczyć mu do czego jest popek, bo jeszcze by mi się rozmyślił i nici byłby z chuja. Poczułem, że mi jest już dobrze i zacząłem naciskać na jego fiuta.
- Wbijaj się kurwa. - pała powoli przechodziło przez zwieracze - Ahhh.... kurwa.... - zawyłem, ale nie dałem mu uciec chujem. Jakby mi dziurę wylizał to pewnie byłoby lepiej. W końcu wbiłem się na dzidę. Ostro sapałem. Czułem jaja na dupie. Dziura musiała się przyzwyczaić do nowego gościa. Z mojego kumpla zdjąłem koszulkę. Przejechałem mu rękami po klacie. Lekko klejąca od potu. Jej zapach dodatkowo drażnił mnie. Zaciągnąłem się jeszcze raz popersem. Ból mijał, a dupa sama zaczynała się bujać na kutasie.

Oparłem się na jego ramionach. Stulaliśmy się lekko czołami.
- Dobrze ci? - zapytałem
- Zajebiście kurwa - uśmiechnął się zadowolony
- Pieprz mnie. Głęboko kurwa. Po jaja.
Kumpel złapał mnie za kark i przyciągnął. Teraz to on wpierdolił mi jęzor w mordę, a ja namiętnie go ssałem. Ostro się lizaliśmy.

Zacząłem go ostro ujeżdżać. Po same jajca się nadziewałem. Jego ręce macały mi klatę i zaczęły znowu walić fiuta. Było nam zajebiście. Zaproponowałem zmianę pozycji. Zszedłem z chuja. sztachnąłem popka, położyłem się na plecach i nogi wyciągnąłem do góry. Chciałem, aby mnie wyjebał na pagony. Kumpel przystawił fiuta do dziury i ponownie we mnie wjechał. Teraz to on był góra. On dominował.

Ziomuś zaczął pokazywać jakim jest ogierem. Napierdalał mi w pizdę, że aż klaskało. Moja łapa zaczęła jeździć po kutasie, który znowu puszczał soki. Wiedziałem, że będę pierwszy na mecie. Przyspieszyłem walonko. Napiąłem się, wygiąłem i jebnąłem gorącym klejem na brzuch i klatę - nazbierało się od rana. W chuj było śmietany. Kumpel zwolnił, a ja tylko przez żeby jęknąłem:
- Nie wyjmuj chuja kurwa. Jeb dalej. Do końca. - objąłem go girami.

Nie wiem ile jeszcze mnie posuwał, bo odleciałem totalnie, ale doszedłem do siebie w momencie kiedy on się zaczął spuszczać w gumę w mojej dupie. Zajebiście stękał i wył jak szczytował. Prawdziwy samiec, co wyjebał swoją sukę.

Oboje leżeliśmy na łóżku. Na chuju jeszcze miał gumę wypełnioną biała spermą. Powoli nasze oddechy się uspokajały.
- Jesteś pedałem - powiedział do mnie
- Tak -przyznałem się, bo nie było sensu kłamać. Pewnie wyczuł, że za dobrze na jego kutasie się poruszam i nie jestem amatorem jeśli chodzi o posiadanie chuja w piździe.
- Kurwa, nigdy bym cię nie podejrzewał.
- Bo nikt o tym nie wiem, poza tymi z którymi się ruchałem.
- Zajebisty jesteś. Żadnej laski w dupę tak nie wyruchałem, a z tobą był mega odlot.
- Dzięki.
- Ziom, będę mógł jeszcze kiedyś? - zapytał
- Kurwa jasne. Moja dupa polubiła twojego chuja hehe...

Od tamtej pory co jakiś czas się spotykamy na męskie jebanie. Kumpel mówił, że jestem jedynym facetem z którym się jebie. On jest jednak homofobem i uważa, ze pedałów należy jebać. Mnie akurat jebie w ryj i dupę i to dosłownie hehe. Sam niestety mi jeszcze ani razu laski mi zrobił, ani minety nie strzelił. Może kiedyś się przekona, że smak chuja też mu się spodoba.

niedziela, 18 września 2016

Kumpel hetero

Wpadłem do kumpla na piwko. Tak jakoś wyszło, żebyśmy sobie razem zjebali konia. Kumpel hetero i nie wie, że ja pedał, ale ogólnie prezentuje się bardzo fajnie. Szybko wyskoczyliśmy z ciuchów i w pokoju od razu czuć było kutasem. Kumpel się przyznał, że dwa dni pały nie mył. Mi to się akurat jeszcze bardziej podobało. Chwyciłem w łapę i delikatnie zsunąłem mu naplet. Ziomuś się już nieźle podniecił. Pałeczka była już odpowiednio twarda.

Kumpel niepewnie chwycił mojego fiuta, jakby nigdy nie miał cudzej pały w łapie. Zdecydowanie ja tu miałem doświadczenie. Jego fiut się fajnie obejmował. Był mniej więcej takiej samej długości jak mój, ale grubszy. 

Zaczęliśmy sobie trzepać. Zapach ciała mojego kumpla mnie jarał na maxa, a sperma w jajach mi się już kurwa gotowała. Mi dużo nie było potrzeba i po chwili spierdoliłem się spermą na swój brzuch i łapę kumpla. Ja nie przestawałem walić ziomkowi. Widziałem, że mu zajebiście dobrze. Śluz mu już ściekał. Czułem, że jest coraz bliżej finału.

Przyspieszyłem tempo. Ziomuś sapał, napinał się. Kiedy poleciały mu pierwsze krople spermy to kurwa nie wytrzymałem i wpierdoliłem mu jęzor w ryj. Jego zapach, lejąca się sperma doprowadzały mnie do szału. Początkowo był zaskoczony, ale nie odepchnął mnie. Ja zresztą cały czas napierdalałem mu łapskiem chuja.