niedziela, 20 listopada 2016

Suck my dick

Ostatnie dwa dni urlopu minęły bez jakiegoś szaleństwa. W sumie codziennie rano rozpoczynałem dzień od zjebania konia i spustu w bokserki do spania, bo wieczorem jakoś mało konkretni kolesie się trafiali. 
Ostatniego dnia bez entuzjazmu poszedłem na imprezę. Było kilku fajnych kolesi, co poniektórzy popierdalali bez koszulek i mi kutas szybko w szortach twardniał, ale widać było że nie jestem w typie żadnego.

Trochę podpity postanowiłem wrócić do hotelu. Idąc promenadą zauważyłem gościa, który był wcześniej w klubie. Gadał z jakąś dziewczyną. Koleś się ostro spojrzał na mnie, a ja na niego. Minąłem go, ale odwróciłem głowę za nim, a on za mną. Zwolniłem, lekko spojrzałem i zauważyłem, że on idzie za mną. Skręciłem na jakąś ławeczkę przy promenadzie. Koleś po chwili do mnie się dosiadł. Zaczęliśmy gadać, ale jego angielski był tak marny, że postanowiłem nie męczyć go, aby łamał sobie język, tylko sam wsadziłem mu swój w ryj. Zaczęliśmy się ostro ślinić, a moja ręką już mu macała kroka.

Ponieważ nie mogłem go wprowadzić do swojego hotelu, to poszliśmy na plażę. Przy brzegu jebnęliśmy się na leżaku. Na szczęście plaża była nieoświetlona i nie było nas zbyt dobrze widać. Ziomek zsunął mi z krocza gacie i od razu zaczął koncertowo lizać chuja i jaja. Widać, że nie jednego turystę musiał tu już obsłużyć, bo technikę obciągania fiuta miał dopracowaną do perfekcji. Pała mi stała jak maszt. Kiedy go odepchnąłem bo nie chciałem się za szybko zjebać, to postanowiłem mu się zrewanżować. Wtedy to ja mu wysunąłem z gaci sterczącego fiuta i pokazałem jak Polak potrafi opierdolić pałeczkę. Nie krępowałem się i połykałem po same jaja, które miętoliłem łapą. Najwyraźniej było mojemu kochankowi przyjemnie, bo tylko dociskał mój łeb, a ja śliniłem się ostro. Aż na jaja spływało, co ja mu tylko po worku rozcierałem.

Myślałem, że koleś chce zakończyć zabawę na oralu, bo mnie odepchnął. Ale on wstał i wyjął z tylnej kieszeni gumkę. Rozejrzałem się na boki. Na szczęście o tej porze nikt się po plaży nie spacerował. Klęknąłem z opuszczonymi z dupy spodenkami na piasku. Oparłem się o leżak, a on od tyłu przyczaił się za mną. Palcami rozsmarował ślinę po dziurze, lekko wsunął palca i zaczął wsadzać fiuta. W czasie urlopu zaliczyłem parę miejscowych kutasów i moja dupa miała chcicę. Jego rozmiar nie był największy, ale też nie najmniejszy. Chwilę trwało zanim wjebał się we mnie. Moje stękanie zagłuszał szum fal, a on mógł mnie coraz szybciej pierdolić.

Albo to był krótko dystansowiec, albo był mega napalony, bo zaliczyliśmy tylko pozycję od tylca. Po paru minutach kolo już się spierdolił w gumę. Wyjął go ze mnie. Pomógł mi zjebać łapą i podciągnęliśmy gacie, szybki ślimak i rozstaliśmy się. Gumka wypełniona jego spermą została na piasku. Jaki turysta się jutro zdziwi.

Wychodząc z plaży zauważyłem, że nieopodal stoi radiowóz. Przed autem stał policjant, który się patrzył w stronę morza. No to kurwa bardzo był zajęty patrolowaniem, czy turyści w pobliskich klubach nie robią awantur. 

Ponieważ staram się z policją zgodnie żyć i nie wchodzić im w drogę, bo po jaki chuj, to próbowałem ominąć ten radiowóz szerokim łukiem. Ale kolo mnie jakoś zobaczył i od razu mnie zawołał. Kurwa - pomyślałem. Na szczęście mówił po angielsku. Wylegitymował mnie. Wsiadł do auta. Sprawdzał moje dane. Wysiadł i kazał mi wsiąść na tylne siedzenie.
Kurwa zacząłem się nieco obwiać o co kurwa chodzi. Na drugi dzień miałem wracać do Polski i konflikt z policją mi nie był potrzebny. Wsiadłem, bo nie będę się awanturował.

Policjant coś zaczął gadać, że jest jakiś problem i wziął jakiś notes. Coś go zrozumiałem, że mandat za coś czy chuj wie co. Wyrwał z notesu kartkę i podał mi razem z moim dowodem. Faktycznie, był to druczek mandatu, ale napisane dużymi literami SUCK MY DICK.
Przeczytałem to i spojrzałem na niego. Kolo siedział z ucieszoną mordą, a ręką macał swojego kroka. Jebaniec musiał widzieć cała akcję na plaży. A ja myślałem że tam ciemno i niewiele z promenady widać.

Kiedy mu się tak przyjrzałem to stwierdziłem, że koleś całkiem apetyczny jest i opierdolenie mu chuja to pewnie będzie przyjemność. Rozpiąłem mu koszulę. Opalona gładka klata z paskiem włosów od pępka w dół. Poczułem, że mi się też twardo zaczyna robić. Rozpiąłem pasek i wyskoczył pięknie wygolony, prosty kutas. W aucie poczułem zapach lekko spoconej męskiej pały. Od razu zanurkowałem i zassałem chujasa, a policjant tylko syknął w pierwszej chwili. 

Kiedy poczułem pierwsze soki to zacząłem jeszcze bardziej wypełniać rozkaz pana mundurowego. Jego ręka spoczywała na moim karku i nadawała tempo ssania. Przykładałem się jak tylko umiałem. Moje mlaskanie było przerywane jego głośnymi wzdychaniami zadowolenia. Czułem, że mam twardo w gaciach, ale w aucie było średnio z miejscem, abym się mógł wygodnie ułożyć i sobie też walić jednocześnie.

Nie wiem jak długo mu opierdalałem, ale poczułem że mnie ryj zaczyna boleć. Wyjąłem chuja z ryja. Wsadziłem rękę do kieszeni.
- Do you want fuck my ass? - zapytałem i wyjąłem gumkę. 
- Sure.

Zsunąłem swoje spodenki, a koleś w tym czasie ogumił swoją policyjną pałkę. Ustawił się na środku siedzenia, a ja mogłem się przodem na niego nadziać. Kutas wszedł całkiem swobodnie, bo nie dalej jak jakaś godzinę temu był już rozluźniony przez inną pałę - zapewne na jego oczach.

Zacząłem go ujeżdżać. Policjant zdjął mi w tym czasie koszulkę i dossał się do moich sutów. Docisnąłem jego głowę, a sam zacząłem coraz mocniej jeździć. Za to moja stercząca pała ocierała o jego brzuch. W aucie jebało dwoma samcami i męskim sexem. Nadziewałem się po same jaja. Tylko na ślinę i to bez popersa.

Ponieważ nie było jak zmienić pozycji, wiedziałem że nie ma co przedłużać i zacząłem kręcić dupskiem tak, aby policjant się spierdolił. Długo mu to nie zajęło, bo już był mocno rozgrzany. Kilka mocnych pchnięć w moją dupę, koleś zawył jak pies i czułem pulsowanie pały w piździe. Kolo doszedł. Ja szybko też dokończyłem ręcznie robotę, chociaż mi dużo spermy nie poleciało na jego brzuch.

Spocony ubrałem się. Policjant zaproponował nawet transport do hotelu, ale miałem blisko i nie skorzystałem. Ciekawe ilu już tak turystów tutaj nabrał na mandat i musieli płacić w naturze hehe.

Przynajmniej miałem bardzo przyjemnie zakończenie urlopu. Oczywiście na drugi dzień rano i tak zjebałem, ale za to do jakich wspomnień.

9 komentarzy:

  1. Zajebiste opowiadania-ciekawe które są oparte na faktach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym przypadku jest pół na pół :P

      Usuń
    2. zmyslone czy nie... czyta sie zajebiście :-)

      Usuń
  2. Ostatnio kupiłem popka iron horse ale jest troche za mocny. Jakiego popka polecasz/używasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię Amsterdam, Reds. Dobre są zarówno do walenia jak i jebania.
      Jak tylko walę pałę to może być coś słabszego typu Brown.
      Jak anal jest planach to przed wejściem kolesia w dupę coś mocniejszego sztachnę: Fast, Xtrash (ma ostry zapach, ale działa nieźle).
      Iron horse jeszcze nie próbowałem, ale może warto ;)

      Usuń
  3. Irone horse jest mocny-po dłuższej zabawie mega napierdala mnie głowa-amsterdam miałem i był za słaby-szukam coś pomiędzy iron horse a amsterdam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amsterdam na początku był dla mnie całkiem ok.
      Wypróbuj Rush zero albo Xtrash - jest mocniejszy od Amsterdamu.

      Usuń
  4. Jestem mlodym biseksem 23 lata. Tez jestem typowym drecholem. Mialem nawet liczne przypaly na psiarni swego czasu. Cale zycie bzykalem panienki.. ale czulem niedosyt.
    Sprobowalem pare razy przygodnego orala w klubie gejowskim (jestem z duzego miasta). Anala nie chcialem. Nie chcialem tego robic z pierwszym lepszym.
    Poznalem ziomka od siebie z miasta z ktorym sie zajebiscie zaczolem dogadywac i zrobilismy sie sobie jak bracia. Pewna nocka na krysztale, troche alko.. okazalo sie ze moj przyjaciel rowniez jest bi. I rowniez z tym sie kryje.
    Mialem z nim najlepsze w zyciu i najpiekniejsze zabawy. Polaczylo cos nas i zblizylo. Moze to troche w twoich oczach lamerskie i w tym brutalnym swiecie ale poczulem cos do niego. W sumie nigdy mi na nikim tak nie zalezalo.
    Trwa juz to rok czasu.
    Melanzujemy razem z ekipa, pijemy itp przy nich jestesmy normalni i nikt sie niczego nie domysla. Nawet dla pozoru dyskutujemy o dziewuszkach i ktora bysmy zaliczyli. Po prostu dobrzy kolezcy.
    Jak jestesmy sami jest inaczej. I tu juz nie chodzi tylko o sex, i to nie jest dla mnie najwazniejsze. Tylko chce byc obok niego.
    Niestety musimy sie kryc z tym wszystkim bo chyba lincz by nas spotkal .. :/ Ale jakos dajemy rade. Mozna? Można !
    Dlaczego ty na stale kogos nie znajdziesz???
    Zajebiscie miec najlepszego ziomka ktory cie wspiera na codzien z ktorym mozna pograc w ps4, obejrzec cos, posmiac sie, nachlac sie, poruchac.. albo zwyczajnie przytulic.
    Tego mi bylo trzeba, w chacie od starych nie zaznalem ciepla.. dziewczyny z ktorymi bylem to jedna bardziej pojebana od drugiej same glupie pustaki.
    Planujemy wyjechac daleko z tej pierdolonej Polski cebulandi nietolerancyjnej i zyc normalnie. By przepadl po nas slad. Dosłownie.
    Nic nas tu nie trzyma juz.
    Jakbys mial kogos takiego to tez inaczej bys spojzal na mm sex. Bo nam nie chodzi o zwykle jebanie czy cwelenie.. robimy to z uczniami. Nie traktujemy siebie jak przedmiot na raz. Jak wsadzam mu kutasa to powoli by jak najmniej bolalo i moge nawet poczekac dluga chwile zanim zaczne by sie przyzwyczail. Mozna bez wiekszych przeszkod nawet bez popersa z samym zelem jak jest czas i checi.
    Lubimy owszem ostro pikantne slowa, napluc sobie do ust, ugryzc, gleboko wjezdzac w sline.. Ale nie potrafilbym go potraktowac jak cwela czyli ruchac i miec wbite w to czy boli czy nie.
    Ogolnie to jestem uniwersalny. On bardziej woli byc pas tak 65% ale tez jest uni bo ja lubie tez dostac.
    Jestesmy cali dla siebie i to jest zajebiste ;)
    Sprobuj kogos takiego znalesc to nie bedziesz zalowal.. !
    Pozdro ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. jak ja WAM zazdroszczę ,ach
    powodzenia Chlopaki

    OdpowiedzUsuń