czwartek, 2 marca 2017

Zapach popersa

Łaziłem po galerii handlowej i obczajałem kolesi. Kilku fajnych widziałem i kutas przypomniał o tym, że jemu też się trochę przyjemności należy. Poszedłem sam do kibla, bo jakoś trudno było kogoś mi wyhaczyć. Mało ludzi było w środku i wlazłem do ostatniej kabiny.

Usiadłem na kiblu i z dresa z wyjąłem lekko sterczącą pałę. Zsunąłem do końca naplet, roztarłem pierwsze soki po grzybie. Lekko zacząłem masować, ale w kieszeni uwierała mnie buteleczka popersa. Wyjąłem i oczywiście się zaciągnąłem. Od razu mi się przyjemniej zrobiło i zacząłem mocniej kutasa masować. Chuj już stał na baczność. Słyszałem, że jacy ludzie przychodzą się odlać ale w sumie i tak byłem cicho, ortal za bardzo nie szeleścił to się nie przejmowałem.

Nagle ktoś zaczął lekko pukać do mojej kabiny. Schowałem szybko fiuta i delikatnie otworzyłem drzwi. Zobaczyłem całkiem fajnego kolesia, który trzymał łapę na swoim kroku w jenasach. Uśmiechnął się i wiadomo było o co chodzi. Musiał kurwa zapach popersa wyczuć i sprawdzał w której kabinie się coś ciekawego dzieje.

Wszedł do mnie. Kiedy zauważył buteleczkę z popkiem wyjął mi ją z ręki i sam się poczęstował. Zaniuchał ostro po czym klęknął przede mną i zaczął mi uwalniać z dresów chuja. Mi już ostro ssał, a koleś od razu łyknął mi gałę. Cicho stęknąłem. Koleś zsunął mi na kostki dres, żeby mógł mi jednocześnie jaja masować. Rozchyliłem szeroko giry, a on jeździł góra dół swoim jęzorem po moim fiucie. Zaciągnąłem się popersem i docisnąłem jego łeb do końca. Trochę się dławił, ale dał radę. 

Podniósł się i wtedy przyszła moja kolej. Popatrzyłem się na niego i zastanawiałem się przez moment czy jest akt czy pas (btw. w najnowszym Adamie jest artykuł na ten temat:http://stallion.pl/adam-42017-p-2694.html). Długo nie bawiłem się w rozmyślania, tylko rozpiąłem jego napięty krok i uwolniłem jego fiuta. Podobny do mojego, ale bardziej zakrzywiony. 

Koleś zaciągnął się popersem, a ja zaciągnąłem jego kutasa. Głęboko jak tylko się dało. Ślina powoli zaczynała spływać na jaja, które zacząłem masować. Ziomek przystawił mi na moment buteleczkę pod nos, abym się sztachnął, po czym nadział mój ryj na swoją glancę. Czułem jak mu pała pulsuje. Sam też zaczynałem odpływać nie przerywając robienia fachowej laski.

W pewnym momencie koleś wyjął chuja z ryja i zaczął go chować. Zdziwiłem się, a on się tylko nachylił, szepnął że nie tutaj i że ma miejscówkę niedaleko gdzie nikt się nie kręci. 
Nie protestowałem. Poszliśmy do jakiejś pobliskiej kamienicy i zeszliśmy do piwnicy.  Faktycznie nikogo nie było. Po drodze się okazało, że kolo jest uni i że może mnie zaruchać. Dla mnie idealnie. Poleciałem z kolesiem ostro w ślinę. On już znowu rozpiął rozpor i dał mi masować swoją sterczącą pałę. 

Chciałem się schylić i mu jeszcze ojebać chuja, ale kolo nie chciał. Powiedział, że jest zbyt napalony i że mi się wtedy do ryja spuści, a chce wsadzić mi w dziurę.
- Zsuwaj dres, wypinaj się i sztachnij popka - rzucił tekstem do mnie, a sam zaczął naciągać gumę na fiuta.
Obróciłem się, zsunąłem dres na kolana i wypiąłem. Zaciągnąłem się mocno trzy razy popersem. Poczułem jak oślinionymi palcami zwilża mi rowa. Napluł sobie na chuja i poczułem jak zaczyna wbijać się w dupę. Bez większego problemu przeszedł między zwieracze i wypełnił mój kanał.
- O kurwa, o tak - jęczałem cicho.
Kolo kazał mi się bardziej pochylić i zaczął powoli jazdę w dupala na stojaka. Wziął ode mnie popka i sam się sztachnął. Słyszałem, że jemu te z jest dobrze. Zaczął rytmicznie jebać. Całą długością kutasa wjeżdżał we mnie. Jaja lekko stukały o moje. I jeszcze szelest moich ortali o jego jenasy. 

Narzucił coraz szybsze tempo. Znowu zaciągnąłem się i zacząłem sam sobie walić. On też już powoli dochodził, bo czułem jak mnie ostro napierała. Ostro dobijał po same jaja. Pała mu pulsowała. Wkońcu wbił się najmocniej jak tylko się dało i zawył. Leciał w środku. Dociskałem do niego i sam waliłem, bo też byłem bliski zjeby. Oparty jebną ręką o ścianę, a drugą sobie waliłem na maxa. Długo nie musiałem się męczyć, bo z mojej pały szybko trysnęła fontanna spermy w akompaniamencie jęczenia.

Koleś odwrócił moją głowę do siebie i polecieliśmy w ślinę.
- Dobrze, że poczułem twojego popka, bo pewnie też bym skończył w kiblu na ręcznym - zaśmiał się.
- Polecam się na przyszłość hehe

16 komentarzy:

  1. Jak zwykle zajebista historia
    Chciałoby się na ciebie trafić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne odpowiadanie już mi stoi ale jestem w pracy i nie mam gdzie zwalić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czemu jestes tylko pas? Probowales bzykac? Nie kreci cie to?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałem, czasem bzykam, ale wolę dawać.

      Usuń
  5. Tak ,jestem dziewczyną i tak...czytam Cię,więc się nie leń bo jedna notka na miesiąc to za mało.Am I right guys? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej. :)

      Usuń
    2. Ja też jestem dziewczyną i kręcą mnie geje.
      To nie sprawiedliwość że facetów kręcą lesby to jest ok. A nas jak kręcą geje i się przyznamy to gadają ze zboczone jesteśmy :(((

      Usuń
    3. Nie lenię się, tylko serio mi czasu brakuje.
      Swoją drogą to nie wiedziałem, ze dziewczyny kręcą takie gęjowsko-dresiarskie klimaty.

      Usuń
  6. Ja nie powiedziałam,że kręcą mnie geje,tylko,że lubie czytac dresa:)u was chłopaki to wszystko jest takie proste,idziesz do kibla,wchodzisz do kolesia i akcja.Rany, czemu ja nie urodziłam się z fiutem :)Zazdraszczam normalnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kto tobie jako lasce broni to samo robic? Tez mozesz miec przygodny sex. A tak poza tym to jakby cie geje nie kręcili choć trochę to byś nie czytała takich blogów xd

      Usuń
    2. ok,ok ,przyznaje-kręcą mnie geje :)własnie dlatego Was kocham,walicie prawdę prosto między oczy:)

      Usuń
    3. Owszem, walimy i to nie tylko prawdę hehehehe
      Ale jakoś tak się przyjął stereotyp, że przygodny sex wśród gejów (albo nawet hetero z gejem) to norma.

      Usuń
  7. jesteś na fellow ?

    OdpowiedzUsuń